Kitka z nitką

O chorobcia, coś się kroi!


13 komentarzy

Słonie na balkonie

Tegoroczne przygotowania do świąt porzuciłam na rzecz słoni. Nie byle jakich słoni jednak. Słonie mają być prezentem dla dzieciaczków, które bardzo potrzebują takich niezwykłych przytulanek. Bo słonie są niezwykłe – dobre, empatyczne i bardzo opiekuńcze. O akcji dowiedziałam się od Adeli i od razu wiedziałam, że się przyłączę. Kto jeszcze nie wie, o co chodzi, niechaj klika w banerek i dołącza się do przedsięwzięcia. Jeszcze jest trochę czasu.

resizedimage398114-o2

Słonie uszyte przez Adelę tak bardzo przypadły mi do gustu, że postanowiłam skorzystać z jej wskazówek i szyłam słonie w ten sam sposób. Szyło mi się te słonie cudnie, sprawnie i z rogalem na twarzy. Sama przyjemność! W ten sposób  powstała moja gromadka, która dzisiaj wybierze się w podróż do Łodzi.

DSC01169DSC01170DSC01173DSC01176

Chciałabym teraz przedstawić każdą przytulankę z osobna, gdyż ich szycie sprawiło mi ogromną frajdę. Chciałam nadać każdemu słonikowi jakąś cząstkę osobowości, więc wyobrażałam sobie, kim mógłby być :). Oto one:

Przytulaśny słonik o bardzo miłym usposobieniuDSC01149

Słoniczka baletniczkaDSC01145

Pirat, taki z Karaibów 🙂DSC01163

RockandrollowiecDSC01156

Plażowicz albo miłośnik innych napowietrznych zabawDSC01166

Mam nadzieję, że moje słonie znajdą swoich opiekunów i sprawią im choć odrobinę radości.