Kasia Mazurek

Kitka z nitką


Dodaj komentarz

Potrzeba matką szycia

Niebawem jedziemy na wakacje. W związku z tym pomyślałam, że może weźmiemy ze sobą tablet z bajkami, żeby w sytuacji kryzysowej mieć jakiegoś asa w torbie. Tablet jest, etui brak. Jak brak, trzeba uszyć.

Najpierw napaliłam się na wersję prawie elegancką. Chciałam szyć z własnoręcznie pikowanej ekoskóry. Szybko przekonałam się, że bez teflonowej stopki (a myślałam, że to zbytek) ani rusz. Pomysł porzuciłam. Musiałam szybko znaleźć inny, bo chciałam uszyć etui dzisiaj podczas drzemki Młodego.

Skroiłam więc prostokąty z bawełny w kropki, ociepliny i podszewki. Spięłam i zabrałam się za pikowanie. Miały być romby. Zajęłoby mi to za dużo czasu. Zostały skosy. Zszyłam boki, podwinęłam dwukrotnie górny brzeg i przyszyłam.Pomyślałam, że przydałoby się zapięcie. Zrobiłam pętelkę. Znalazłam ogromny guzik. Nie pasował mi. Znalazłam też napę, ale nie miałam pojęcia, jak poskładać do kupy pięć elementów. Znalazłam mniejszy guzik. Misiak się obudził. Przyszyłam. Będzie ok.

Reklamy