Kitka z nitką

O chorobcia, coś się kroi!


21 komentarzy

Jak wszyć odszycie dekoltu z pęknięciem w sukience/bluzce ze szwem środkowym przodu

Przy okazji prezentacji którejś z sukienek z pęknięciem dekoltu pomyślałam sobie, że podczas szycia kolejnej podobnej sukienki zrobię zdjęcia z etapów jej powstawania i pokażę, jak wszywam w nich odszycie. Przy czym od razu zaznaczam, że nie ma w tym żadnego autorskiego pomysłu, ot, szyję tak, jak nauczyła mnie Burda.

Ponownie postanowiłam wziąć na warsztat sukienkę z Burdy 10/2005 model 119 A. Choć nie ma typowego pęknięcia, a dekolt jest w kształcie serca, to zasadniczą cechą sukienki w tym przypadku jest pionowy szew przebiegający przez środek przodu i to on decyduje o tym, że odszycie należy wszyć w sposób, który pokażę. Gotowi? No to zaczynamy!

***

1. Nim rozpoczęłam szycie, elementy odszycia wzmocniłam flizelinową taśmą formującą. Następnie połączyłam górę i dół przodu oraz górę i dół tyłu zarówno z tkaniny wierzchniej, jak i tkanin składających się na część spodnią sukienki. (W sytuacji, gdy sukienka jest odcinana w pasie, nie ma co sobie tym na razie głowy zawracać). Potem zszyłam szwy ramion przodu oraz tyłu z tkaniny wierzchniej i tak samo postąpiłam z odszyciem. Szwy środkowe przodu i tyłu mają zostać niezszyte (z tyłu będzie zamek błyskawiczny).

Składamy prawymi stronami do siebie prawą wierzchu i odszycia, spinamy i zaznaczamy miejsca, w których zaczynamy i kończymy szycie (skrajne szpilki). Szpilkę pod zaokrągleniem wbijam dokładnie w miejsce poprzecznej kreski zaznaczonej na wykroju. Tak samo należy postąpić w przypadku klasycznego pęknięcia. Na drugim końcu zostawiamy sobie tyle miejsca od krawędzi, żeby swobodnie wszyć zamek błyskawiczny. Analogicznie postępujemy z lewą stroną wierzchu i odszycia.

2. Zszywamy prawy wierzch z odszyciem pomiędzy skrajnymi szpilkami. Tak samo postępujemy z lewą stroną sukienki.

3. Tu widać, ile miejsca zostaje mi na wszycie zamka po zszyciu wierzchu i przodu.

4. Następnie należy przystębnować odszycie do zapasów szwów. Od strony zamka błyskawicznego zaczynamy o 1,5–2 cm dalej niż początek szwu łączącego wierzch ze spodem (po to, żeby później bez problemu poprowadzić ten szew do końca po wszyciu zamka). Szyjemy zaś do momentu w którym udaje się płasko ułożyć warstwy materiału pod stopką.

Gdy mamy sukienkę z pęknięciem, kończymy przed narożnikiem, a potem stębnujemy jeszcze kawałek wzdłuż pęknięcia, żeby odszycie nie wywijało się na wierzch.

5. Po stębnowaniu ścinamy zapasy szwów możliwie blisko szwu.

6. W kolejnym kroku przechodzimy do połączenia prawej i lewej strony wierzchniej warstwy sukienki. Części będące odszyciami odwijamy, składamy na linii tej poprzecznej kreseczki (i jednocześnie końca szwu, którym łączyliśmy wierzchnią stronę z odszyciem) i przypinamy.

7. Na zbliżeniu widać, że w miejscu poprzecznej kreski mam nacięcie kontrolne, które ułatwia mi szycie.

8. Składamy prawymi stronami do siebie prawą i lewą stronę wierzchniej warstwy sukienki i spinamy wzdłuż środkowej linii szwu, poczynając od poprzecznej kreski. To bardzo ważne, żeby nic się nie poprzesuwało, inaczej dekolt nie będzie dobrze leżał.

9. Zszywamy części przodu, kończąc dokładnie w miejscu poprzecznej kreseczki.

10. Tak wygląda przód po zszyciu. Usuwamy wszystkie szpilki i przechodzimy do zszywania odszycia.

11. Postępujemy analogicznie jak z warstwą wierzchnią. Odwijamy ją i mocujemy, by prawymi stronami do siebie złożyć prawą i lewą część odszycia. Znów pilnujemy, żeby schodziły się one idealnie w miejscu poprzecznej kreseczki. Zszywamy dokładnie do tego miejsca.

12. Na tym wszywanie odszycia się kończy. Teraz należy rozprasować szwy, ułożyć na sobie lewymi stronami wierzch i odszycie, a następnie porządnie wyprasować dekolt.

13

13. Tak wygląda przód sukienki po połączeniu z odszyciem. Tył też jest ok. 🙂

***

To jest tylko jeden z wariantów wszywania odszycia do dekoltu z pęknięciem. Przed rozpoczęciem tej czynności można wszyć najpierw zamek błyskawiczny na plecach albo zszyć środek tyłu, jeśli zamek ma być wszyty z boku. Jeśli zamek będzie z boku, wtedy odszycie dekoltu tyłu kroimy jako jedną część i odchodzi nam zabawa z zostawianiem niezszytych miejsc na zamek błyskawiczny. Samo wszywanie odszycia jest czynnością całkiem nieskomplikowaną, a wymagającą jedynie dokładności. A jeśli chcecie podejrzeć, jak wyglądają moje sukienki z takim dekoltem, zapraszam Was do moich archiwów (1, 2, 3).

Pozdrawiam serdecznie!


24 komentarzy

Jak wszyć podszewkę do sukienki oraz przechytrzyć spadające ramiączka

Pokazałam już, jak przygotowałam dolną część podszewki z tiulową falbaną, pomyślałam więc, że pociągnę temat dalej i pokażę Wam, jak całość (górę i dół) zszyć z sukienką. Przy czym sposób ten będzie dotyczył sukienek bez rękawów. Dla niektórych to zapewne pestka, dla innych zaś sposób wszywania podszewki zaprezentowany w Burdzie zdaje się być niemożliwy do wykonania. Ja na przykład zawsze zastanawiałam się, o co chodzi z tą drewnianą łyżką. W każdym razie dzisiaj pokażę Wam jeden ze sposobów, a jeśli nadarzy się kiedyś okazja, przygotuję jeszcze inną wersję radzenia sobie z podszewkowym potworem.

Ale, ale! Zanim zabierzemy się do wszywania podszewki, zastanówcie się, czy nie miałybyście ochoty uchronić się przed opadającymi ramiączkami w bardzo wydekoltowanych sukienkach. Oczywiście przy założeniu, że macie pod spodem biustonosz na ramiączkach i ma być schowany, a nie co chwilę wyskakiwać spod sukienki. Ja mieć muszę i jest to sprawa bezdyskusyjna ;). Postanowiłam sobie z tym poradzić, przygotowując małe „haczyki”, które złapią niesforne ramiączko, gdyby to zechciało się zsunąć. A dlaczego haczyki, a nie na przykład pętelki, przez które można przeciągnąć ramiączko? Ano dlatego, że noszę biustonosze. I rzadko kiedy mają one odpinane ramiączka. Zatem do dzieła!

  1. Z lamówki, którą obszywałam zapasy halki, odcięłam dwa paski o długości ok. 3,5 cm. Z nieużywanych natomiast ramiączek do biustonosza wycięłam sobie dwa haczyki. Zdecydowałam się akurat na te, bo w porównaniu z przezroczystymi, którymi również dysponowałam, są bardziej płaskie i szersze, więc ramiączko się z nich nie wysunie.
  2. Przekładamy pasek przez dziurkę i składamy na trzy…
  3. A następnie przeszywamy wte i wewte.
  4. Potem zostaje nam już tylko przyszycie łapaczy do podszewki. Dlaczego akurat tu, a nie wyżej albo niżej? Wyżej nie mogłam, bo odznaczałyby się pod sukienką. Gdybym przyszyła je z kolei niżej, nie spełniałyby swojej funkcji. Umieściłam je na wysokości tuż poniżej kości ramienia i pod obojczykiem, bo mam tu takie małe wgłębienie, które zapewne też macie. Haczyk z tasiemką idealnie się w nim chowają. Natomiast w pionie haczyki powinny się mniej więcej pokrywać z linią ramiączek biustonosza, by później przypięte nie ciągnęły sukienki. Zwróćcie również uwagę, że haczyk jest na górze, a tasiemka na dole. Przetestowałam u siebie też ułożenie z haczykiem na dole, ale wtedy się gorzej się wszystko układało. I jeszcze ostatnia sprawa – otwarte brzegi haczyków skierowane są na zewnątrz (do pachy). Po założeniu gotowej sukienki wsuwa się płasko ramiączko od biustonosza w haczyk i można tańcować. Gdyby nawet pod wpływem wygibasów ramiączko miało warunki do zsunięcia się, zamknięty brzeg haczyka je powstrzyma.

***

Po przygotowaniu haczyków (albo pominąwszy ten etap) można przystąpić do wszywania podszewki. Ja w sukienkach z cięciem w pasie zwykle łączę najpierw ze sobą górę sukienki i podszewki, a dopiero później doszywam dół. W tej sukience mam już zszyte prawe boki (lewe zostawiam otwarte, bo tu wszywam zamek).

  1. Zaczynamy od tego, że zostawiamy niezszyte ramiona zarówno w sukience, jak i podszewce. Przystępujemy do spinania wierzchniej części sukienki i podszewki – łączymy ze sobą podkroje pach oraz dekolt z przodu i tyłu. Nie zszywamy jednak tych części na całej długości, tylko rozpoczynamy szycie  2 cm poniżej linii szwu ramienia (3,5 cm uwzględniając zapasy).
  2. Przycinamy zapasy.
  3. Na zaokrągleniach robimy niezbędne nacinki, by po wywróceniu podszewka przylegała płasko do materiału wierzchniego.
  4. Ponieważ tutaj mam dekolt w szpic, muszę naciąć także to miejsce, by podszewka ładnie zawinęła się pod spód. Nacinamy zapasy do samej linii szwu, uważając, by go nie przeciąć.
  5. Przewracamy całość na prawą stronę i rozprasowujemy.

DSC05167

  1. Ujmujemy ramiona tylko z materiału wierzchniego. Ramiona z podszewki odginamy.
  2. Zszywamy ramiona w odległości 1,5 cm od brzegu.
  3. Następnie przeciągamy przez dziurę w ramieniu zszyte ramię z wierzchniego materiału i resztę, tak by tkaniny ułożyły się na sobie prawymi stronami.
  4. Łączymy ze sobą ramiona z podszewki prawą stroną do prawej…
  5. I zszywamy dokładnie w tej samej odległości od brzegu co ramię z materiału wierzchniego.
  6. Nie wywracamy jeszcze sukienki na prawą stronę, ponieważ musimy zszyć otwarte brzegi podkrojów pach i dekoltu. W tym celu wyciągamy jeszcze trochę sukienki przez ramię.
  7. Zapasy na ramionach z materiału wierzchniego i podszewki rozkładamy (albo rozprasowujemy) i spinamy szpilkami.
  8. Zszywamy ramię po obu stronach podkrojów.
  1. Teraz możemy przewrócić sukienkę na prawą stronę…
  2. A także rozprasować szwy na ramionach.
  1. Na tym etapie mogę wreszcie połączyć górę z dołem z podszewki.
  2. Teraz wszywam zamek kryty. Na razie przyszywam go na całej długości do materiału wierzchniego. Na górze sukienki wszywam go ok. 2 mm poniżej linii szwu poprzecznego, by podszewka opinająca taśmy nie wystawała ponad linię sukienki. Końce taśm zamka krytego zawijam i przypinam szpilkami.
  3. Robię sobie kanapeczkę z zamkiem, czyli układam go pomiędzy prawymi stronami sukienki.
  4. Spinam szpilkami na całej długości.
  5. Zszywam 3 warstwy razem, ale niezbyt blisko ząbków, by później podczas eksploatowania sukienki podszewka nie zacinała się w suwaku. Analogicznie postępuję z drugą stroną zamka.
  6. Na koniec prasuję wszystko i sukienka jest gotowa.

 


17 komentarzy

Jak uszyć halkę z tiulową falbaną

A w moim przypadku raczej dół sukienki z podszewki z tiulową falbaną dla uzyskania efektu rozkloszowania. Ponieważ sezon weselny zbliża się wielkimi krokami, pomyślałam, że może komuś przydać się taka pomoc i podczas szycia fotografowałam kolejne etapy powstawiania srebrnej sukienki. Teraz formie mini poradnika pokażę, jak poradziłam sobie z uszyciem podszewki z tiulową wstawką. Nim przejdę do szczegółów, napiszę jeszcze, że moja halka z tiulem miała być o ok. 2 cm krótsza niż długość spódnicy wierzchniej, a także miała się kręcić tak mocno jak spódnica, dlatego uszyłam ją z połowy koła. Tę samą długość tiulu można jednak wszyć w halkę w kształcie litery A, uzyskując podobny efekt rozkloszowania.

Podszewka

  1. Moja spódnica ma długość 56 cm, z podszewki wykroiłam więc formę na spódnicę z połowy koła o długości 59 cm. Zapasy góry i dołu mają po 1,5 cm, zapasy w miejscu rozcięcia po 1 cm.
  2. Wyrysowałam linię rozcięcia, w które będzie wszyta tiulowa falbana. Moja ma 24 cm wysokości, więc powyżej linii mam 32,5 cm, a poniżej 26,5 cm.
  3. Rozcięłam podszewkę na dwie części. (Wiem, że zgodnie ze sztuką powinnam raczej wyrysować te dwie części oddzielnie, dodając do nich dopiero zapasy, ale po mojemu też działa, oba brzegi na długość się zgrały, także wybieram wersję z ułatwieniami).
  4. Obrzuciłam krawędzie boczne i zszyłam boki zarówno na górnej części, jak i na dolnej. Na górnej z jednej strony zostawiłam rozcięcie na zamek kryty. Szwy rozprasowałam.

Tiul

  1. Do uszycia falbany wykorzystałam tiul średnio sztywny o szerokości ok. 3m. Ucięłam dwa pasy o długości 0,5 m. Po złożeniu będzie to już 25 cm, a po wszyciu w podszewkę 24 cm.
  2. Oba trzymetrowe pasy zszyłam ze sobą wzdłuż krótszych krawędzi szwem bieliźnianym (na ten temat polecam wpis Joasi Krzak), zyskując w ten sposób ogromną tubę.
  3. Tę tubę złożyłam na pół wzdłuż dłuższej krawędzi (złożenie służy temu, żeby tiul się nie czepiał rajstop) i zaprasowałam ją (uwaga na zbyt wysoką temperaturę).
  4. Zakładki upinałam na oko od strony otwartych krawędzi, kontrolując co jakiś czas, czy obwód upinanego tiulu zgadza mi mi się z długością rozcięcia w podszewce, w które miałam wszyć falbanę.

Łączenie

  1. Tiulowa falbana ma się znaleźć po lewej (spodniej) stronie halki. W tym celu przypinamy falbanę którąkolwiek stroną do lewej strony podszewki.
  2. Na przypiętej tiulowej falbanie układamy dolną część podszewki, tak żeby między lewymi stronami znalazła się warstwa tiulu. Całość upinamy, a następnie zszywamy po prawej stronie 1 cm od krawędzi.
  3. Halka czy też podszewka jest już prawie gotowa. Po lewej stronie mamy falbanę, która będzie sąsiadować z tkaniną wierzchnią sukienki, po prawej zaś, czyli w kontakcie z naszymi nogami, niezabezpieczone jeszcze zapasy po zszyciu wszystkich warstw oraz części.

DSC05146

Wykończenie

  1. Brzegi po prawej stronie można obrzucić owerlokiem. Jednak zdecydowanie bardziej estetycznie i bezpieczniej dla naszych rajstop lub pończoch będzie, jeśli schowamy zapasy lamówce. Można kupić gotową, można ją zrobić z podszewki.
  2. Zabezpieczone zapasy układamy w górę i zaprasowujemy.
  3. Rozprasowujemy halkę także po lewej stronie.
  4. Podwijamy dwukrotnie dolny brzeg (po lewej stronie) i przyszywamy.
  5. Dół z podszewki jest właściwie gotowy. Pozostaje mi go przymocować do górnej części podszewki oraz do taśm zamka krytego.

DSC05156

Jeśli mierzyłyście się już z szyciem halki lub podszewki z tiulem i macie swoje sprawdzone sposoby, chętnie o nich poczytam. Mi przychodzi do głowy jeszcze jedno rozwiązanie w tym temacie. Być może nadarzy się okazja, by w przyszłości je przetestować :).


14 komentarzy

Jak uszyć spodenki z kieszonką na telefon

DSC03161

Kiedy pokazywałam Wam uszyte przez siebie spodenki do biegania ze sprytną kieszonką, nie podejrzewałam, że wzbudzi ona takie zainteresowanie. Wydawało mi się, że to całkiem znany patent. Miałam rację – wydawało mi się. Kieszonka podbiła wiele serc, znaleźli się tacy, którzy zapragnęli ją mieć. Dzięki temu nadarzyła mi się okazja, żeby uszyć takie magiczne portasy jeszcze raz, a przy okazji pokazać tym, którzy też chcieliby stać się posiadaczami takich gatków i potrafią szyć, jak to jest zrobione.

* * *

Do uszycia takich spodenek będą potrzebne Wam:

  • wykrój portasów
  • linijka
  • dzianina
  • zamek błyskawiczny kryty lub nie
  • guma
  • sznurek (opcjonalnie)
  • wypustka/lamówka (jeśli chcecie się bawić w dekoracje)
  • rozmiar telefonu albo po prostu wymiar kieszonki, którą chcecie mieć

* * *

1. WYKRÓJ. Tym razem postanowiłam skorzystać z gotowego wykroju na krótkie spodenki, ponieważ nie szyłam ich dla siebie. Wolałam zminimalizować ryzyko jakiejś wtopy. Wybrałam wykrój z Burdy 5/2010 121A. Odrysowałam rozmiar 36 i przedłużyłam nogawkę o 2 cm. Także na wykroju dokonałam korekty szerokości paska z gumą, ponieważ miałam o centymetr węższą gumę niż zalecana. I tu przyznam się do pierwszej, ale na szczęście jedynej pomyłki – nie skróciłam stanu spodni, przez co są o te 2 cm wyższe w pasie. Mam jednak nadzieję, że zostanie mi to wybaczone.

Wskazówka: Do szerokości gumy dodajcie jeszcze 0,5 cm, kiedy będziecie planować szerokość paska. Dzięki temu guma nie będzie się wywijać, a sznurek, jeśli zdecydujecie się go użyć, da się swobodnie wciągnąć i dobrze się umości w tunelu.DSC03079

2. PLANOWANIE KIESZONKI. Moja kieszonka miała mieć rozmiar 7×13 cm. Taki jest wymiar telefonu. Ja do tego wymiaru dodałam jeszcze 1 cm szerokości, żeby oprócz telefonu mieścił się swobodnie wetknięty weń kabel od słuchawek. Docelowo więc potrzebowałam przestrzeni 7×14 cm. Wyliczyłam więc, co następuje:

  • wysokość paska + jego odszycie = 6 cm
  • wysokość górnego panelu kieszonki = 2 cm
  • wysokość dolnego panelu kieszonki = 5 cm

Razem to dało 13 cm. Tworząc w tej odległości linię równoległą do górnego brzegu formy, narysowałam sobie karczek (kolor fioletowy). Z tego karczku wyodrębniłam panel środkowy mający 1/2 szerokości kieszonki (kolor pomarańczowy) i narysowałam kieszonkę (kolor zielony). Wykrój części zadnich rozcięłam na trzy części (niebieską, żółtą oraz pomarańczową). Następnie przystąpiłam do krojenia materiału.

Wyjaśnienie: Wysokość górnego panelu kieszonki wzięła się stąd, że telefony mają mniej więcej w tym samym miejscu gniazdo na słuchawki, czyli w odległości 1,5–2 cm od krawędzi na swym krótszym boku. DSC03115

3. KROJENIE. Elementy 1 i 2 nie budzą wątpliwości. Numery 3 i 4 to karczki (zaznaczone na żółto w punkcie 2), części 5–7 to kawałki składające się na panel środkowy, czyli część z kieszonką, o czym więcej poniżej.DSC03117Na wysokość elementu nr 5 składają się pasek wraz z odszyciem (6 cm), górny panel kieszonki (2 cm) i zapasy na szwy (1 lub 2 cm); szerokość to poprzeczny wymiar kieszonki (14 cm) + zapasy na szwy. Otrzymujemy więc prostokąt o wymiarach 9 lub 10×16 cm.

Element nr 6 to dolny panel kieszonki o wymiarach 5×14 cm, czyli 7×16 cm z zapasami.

Element nr 7 to spodnia część kieszonki, coś jak worek kieszeni. Jego wymiar to nasza kieszonka 7×14 cm, a z zapasami 9×16 cm.

Wskazówka: Wszystkie elementy mają dodane zapasy na szwy o szerokości 1 cm. Jeśli będziecie wszywać gumę tak jak ja, nie należy dodawać zapasów na górnym brzegu elementów 1, 3, 4, 5.

4. SZYCIE. Najtrudniejsza część, czyli matematyka, za nami; możemy zająć się teraz przyjemnościami :).

a) KIESZONKA. Szycie rozpoczynamy od wszycia zamka (w moim przypadku to zamek kryty) i połączenia tym samym panelu górnego i dolnego kieszonki. Użyłam do tego specjalnej stopki, jeśli jednak takiej nie macie, możecie wykorzystać zwykłą stopkę do wszywania zamków.

Wskazówka 1: Jeśli będziecie wszywać zamek zwykły, uwzględnijcie w wymiarach kieszonki to, że do ostatecznego wymiaru kieszonki dojdzie jeszcze szerokość ząbków owego zamka (o,5 cm). W związku z tym należy zrobić korektę wymiarów panelu górnego oraz dolnego kieszonki i odjąć to 0,5 cm.

Wskazówka 2: W przypadku takiej kieszonki lepszym rozwiązaniem jest wszycie dłuższego zamka niż szerokość kieszonki i przycięcie później wystających taśm. Poprzednim razem wszywałam zamek dopasowany rozmiarem i miałam problem z rozłażącymi się końcówkami i brzegami. Wszywając dłuższy zamek ułatwicie sobie pracę podczas doszywania worka kieszeni oraz bocznych części karczku.DSC03121-horzNastępnie należy przyszyć worek kieszeni albo inaczej mówiąc spód kieszonki. Składamy ze sobą część wierzchnią i spodnią (7) lewą stroną do prawej. Tę spodnią część układamy, równając ją do dolnej krawędzi frontu kieszonki, spinamy szpilkami (albo fastrygujemy, jeśli komuś tak wygodniej) i zszywamy. Ja zszywałam te części luźniejszym ściegiem na szerokość stopki, traktując ten szew jako fastrygę. Potem szast prast i ucinamy wystające taśmy zamka.DSC03126-vert

b) KARCZEK. Do gotowej kieszonki doszywamy części 3 i 4, czyli boczne części karczka. Pionowe szwy obrzucamy i stębnujemy po stronie karczków (ja upodobałam sobie ściegi ozdobne – znowu w ruch poszedł plaster miodu).

Wskazówka: Jeśli wolicie użyć ściegu prostego do stębnowania, ostębnujcie szwy dwoma równoległymi szwami – jednym tuż przy linii szycia, a drugim 7–8 mm od tejże krawędzi. Dzięki temu zapasy będą zawsze dobrze wyglądać, nie będą się wywijać ani tworzyć brzydkich zgrubień. DSC03132

c) RESZTA SPODENEK. Zszywamy i obrzucamy wewnętrzne szwy nogawek (części 1 i 2).

DSC03133Następnie układamy na sobie tak zszyte przody i tyły prawą stroną do prawej i zszywamy szew środkowy. Obrzucamy go, a potem stębnujemy – z przodu wąsko tuż przy szwie (ale można też szerzej), z tyłu koniecznie ściegiem ozdobnym albo dwoma równoległymi (a w wersji doskonałej igłą podwójną – wtedy szew będzie elastyczny). Ta część spodenek jest szczególnie podatna na uszkodzenia, więc należy ją odpowiednio wzmocnić. DSC03135Mamy przody, mamy tyły, możemy więc do tyłu przyszyć karczek z kieszonką. Po zszyciu tych części obrzucamy zapasy, układamy je w dół i stębnujemy. Ja jadę wszystko plastrem. Po całej tej operacji jedne zapasy pozostają bez zabezpieczenia i stębnowania (spójrzcie na strzałę poniżej), ale nic się nie martwcie – schowają się one pod paskiem z gumą. DSC03137-vertWyjaśnienie: Jeśli będziecie szyć spodenki z zaokrąglonymi brzegami i wykańczać je wypustką, boki spodenek należy na tym etapie zostawić niezszyte. Kolejnym krokiem będzie wszywanie wypustki, a dopiero potem należy zszyć boki. Jeżeli jednak Wasze nogawki będą proste, możecie zszyć je już teraz, a następnie podłożyć nogawki lub wykończyć je lamówką/wypustką.

d) WYPUSTKA. Sprawa wygląda na prostą i taka jest w istocie. Ja rozpoczęłam od obrzucenia zapasów, bo nie byłam jeszcze zdecydowana, którego ściegu użyję do stębnowania wypustki. Jeżeli od początku wiecie, że wykorzystacie ścieg ozdobny lub igłę podwójną, możecie ten etap pominąć – od frontu będziecie mieć ładnie wykończone spodenki, a pod spodem automatycznie obrzucone zapasy. Kolejny krok to przypięcie wypustki do brzegów nogawek. Rozpoczynamy 1 cm powyżej oznaczenia rozpoczęcia łuku i lecimy przez cały przód i tył, kończąc również 1 cm powyżej oznaczenia łuku. Wypustkę przyszywamy stopką do zamków krytych, a jeśli takiej nie macie, to stopką do zamków zwykłych (jeśli macie możliwość pozycjonowania igły w swoich maszynach, ustawcie ją tak, żeby szyła tuż zgrubieniu). Następnie zawijamy zapasy pod spód i stębnujemy. Ja ostatecznie zdecydowałam się na miodek, czego pewnie i tak nie dojrzycie, bo zdjęcia pstrykałam nocą. Ale on tam jest!DSC03142e) BOKI. Tu to już naprawdę żadnych niespodzianek nie ma. Zszywamy boki, pilnując tylko, żeby nam się wszystko ładnie na łukach zeszło. Zapasy obrzucamy i układamy na zadnich częściach. Stębnujemy (ja zrobiłam to bez żadnych urozmaiceń – znowu wybrałam plaster miodu). DSC03143-vertf) PASEK Z GUMĄ. Nim przejdziemy do wszywania gumy, należy na pasku zaznaczyć miejsca na dziurki na sznurek. Moje dziurki mają około 1 cm wysokości, umieszczone są na wysokości 5 cm od górnej krawędzi spodenek i mają rozstaw 6 cm względem siebie.

Ważne: Miejsca pod dziurki, przez które przewleczemy sznurek, koniecznie podklejcie flizeliną. Inaczej maszyna może Wam odmówić posłuszeństwa i nie zechce nic wydziergać. Jak macie napownicę, możecie sobie zrobić fachowe dziurki, ale nadal zalecam podklejenie tych miejsc, żeby zabezpieczyć je przed rozciąganiem i falowaniem.

Wskazówka: Ta rada płynie z doświadczenia :). Jeśli nie jesteście zainteresowani przepasaniem się sznurkiem, polecam wszycie szerszej gumy, żeby Wam portki nie spadły podczas biegania – taka guma lepiej je przytrzyma, a Was uchroni przed kompromitującą wpadką a’la hydraulik. DSC03147-vertCzas na gumę. Jeśli ktoś woli tunel, sprawa jest prosta – szyjemy tunel i wciągamy gumę. Ja jednak wolę inny sposób i tutaj Wam go pokażę. Krok 1. to zszycie dwóch krótszych boków gumy, tak jakbyśmy układali lewą stronę na prawej – ma nam powstać obręcz. Krok 2. to ustalenie czterech punktów stycznych i na gumie, i spodenkach (w równych odległościach; ja sobie powbijałam w te miejsca szpilki) i spięcie ze sobą spodenek i gumy w tych punktach. Gumę mocujemy przy krawędzi materiału. Krok 3. polega na równomiernym rozłożeniu materiału na gumie i przypięciu go gęsto szpilkami, żeby potem nic nam się podczas szycia nie przesuwało. Najłatwiej to zrobić, naciągając gumę do szerokości materiału między jedną szpilką a drugą i spinając kolejne punkty. Krok 4. czyli szycie. Gumę i górny brzeg spodenek zszyłam zygzakiem 7×2,5 mm, naciągając ją tak, żeby materiał się nigdzie nie marszczył i nie tworzył brzydkich zakładek. Zdecydowanie pomaga w tym właśnie gęste upięcie szpilkami. DSC03151-tileDSC03156I już jesteśmy w ogródku, już witamy się z gąską, bowiem z szycia zostało nam tylko zawinięcie paska z gumą pod spód i przyszycie go. Pamiętajcie, żeby Wasz pasek, a tym samym tunel, zawierał 0,5 cm luzu, żeby guma oraz sznurek mogły sobie swobodnie pracować. DSC03157Tym razem zrezygnowałam z przyszywania paska ściegiem prostym i przyszyłam go ściegiem ozdobnym. Jak szaleć, to szaleć. DSC03159Niektórzy czynność, o której teraz napiszę, z pewnością sobie odpuszczą, ale ja jestem zboczeńcem, więc nie mogłam :D. Po przyszyciu paska można usunąć fastrygę mocującą worek kieszeni do górnej części kieszonki. Ja usunęłam, choć nikt by jej pewnie pod tym plastrem miodu nie zauważył.DSC03158Zostaje jeszcze tylko wciągnięcie sznurka i gotowe! DSC03160Wskazówka: Jeśli używacie sznurka bawełnianego, pamiętajcie, że istnieje spore ryzyko skurczenia się go w praniu. Dlatego zdekatyzujcie go wcześniej albo wciągnijcie go o jakieś 10% więcej i nie przyzwyczajajcie się do tej długości. DSC03162

* * *

PODSUMOWANIE

Całe spodenki uszyłam na maszynie domowej zwykłymi nićmi poliestrowymi. Materiał to średniej grubości dzianina bawełniana. Do uszycia spodenek użyłam czterech ściegów – prostego (długość 3 mm), drabinkowego do obrzucania zapasów, plastra miodu do stębnowania i zygzaka do wszycia gumy oraz stopek: zwykłej, do zamków krytych i overlokowej. Przygotowanie tego tutoriala zajęło mi znacznie więcej czasu niż samo krojenie i szycie. Starałam się sfotografować każdy etap, ale nie wiem, czy nie przesadziłam z liczbą zdjęć i czy na pewno będą one pomocne. DSC03163Nie sądziłam, że pisanie tutoriali to taka ciężka praca. Starałam się opisać szycie spodenek w miarę szczegółowo, pamiętając o wszystkich czynnościach, ale mogłam coś przez nieuwagę pominąć. Jeśli zechcecie uszyć sobie portasy z kieszonką i skorzystać przy tym z mojego poradnika, a natraficie na jakiegoś bubla albo coś wyda się Wam niejasne, piszcie, a ja będę poprawiać błędy i wyjaśniać, co autor miał na myśli. DSC03164Ps. Jeśli dobrnęliście do tego zdania, to jestem pełna podziwu dla Was i dla siebie też! Ostatnio takie długie pisałam wypracowania w liceum :D.

Pozdrawiam Was serdecznie!