Kitka z nitką

O chorobcia, coś się kroi!

Lata 20.

12 komentarzy

Dzisiaj chciałam Wam pokazać, jak wykorzystałam sukienkę uszytą w zeszłym roku i pokazywaną tu na blogu do stworzenia kreacji koktajlowej w stylu lat 20. Nie żebym sama wpadła na pomysł przebieranek (choć bardzo lubię takie inicjatywy). Tym razem wymagała tego konwencja, ponieważ firma, w której pracuję, zorganizowała imprezę integracyjną w tym stylu.

Lata międzywojenne w modzie to zupełnie nie moje klimaty. Długo zastanawiałam nad tym, co założyć, żeby dobrze się w tym czuć. No bo jednak ta obniżona talia, a w zasadzie jej brak, oraz długość sukienki za kolano zupełnie mnie nie kusiły. Wertowałam internety, szukałam inspiracji, a potem rozważałam czy szukać tego w szafie, czy szyć coś od nowa. Padło na szafę, bo na szycie nie wysupłałam już czasu. Idąc na pewne kompromisy, zdecydowałam się na założenie chabrowej sukienki i udekorowanie jej odpowiednimi dodatkami, które przybliżyłyby mój wygląd królującego w modzie tamtych lat stylu Coco Chanel.

DSC01236

Dlaczego zdecydowałam się na tę sukienkę? Znalazłam w niej elementy, które mogły jako tako uchodzić za zgodne z tamtymi trendami. Moja sukienka nie ma typowego wcięcia w talii, choć swoim fasonem ją podkreśla. Ma też z godet, czyli to coś falujące na dole. No i jest w pięknym intensywnym kolorze, na którego tle świetnie wyglądały dodatki.

DSC01231

Żeby stylizacja była kompletna, musiałam coś zrobić z włosami. Wyszło tak, jak widać, i choć nie czułam się zjawiskowo piękna w takim wydaniu, to muszę przyznać, że było warto. Kobitki zawsze docenią, wiadomo. Ale jak koledzy zaczęli komplementować, to gdyby nie szpachla, normalnie bym się zarumieniła ;).

DSC01233

Zdjęcia pstrykał mąż na chwilę przed odwiezieniem mnie na balangę, a jako ten satelita krążył wokół mnie Misio. Na szczęście załapałam się jeszcze na zdjęcia podczas imprezy. I na nich wyglądam tak (tylko włos już się poczochrał trochę, bo w końcu się bawiłam).

IMG_0658IMG_0661

Jak sądzicie, mogę się przenieść w czasie do tamtych lat?

Reklamy

12 thoughts on “Lata 20.

  1. No proszę ja Ciebie stylówa bezbłędna : ). W szczególności oczarowała mnie ta śnieżnobiała etola : ). Fryzura i makijaż perfekcyjne tak bardzo,że można się nabrać,że to kobieta z tamtych lat : ). Jak to mówią : ładnemu we wszystkim ładnie : ))) Buziaki : )*

    Lubię to

    • Ta etola to akurat dodatek z historią niemalże i niejedną wizytą na balu na koncie :-). Mamy i córki mają całkiem fajnie pod tym względem – mogą służyć sobie swoimi szafami w razie potrzeby. Cieszę się, że Ci się podoba 🙂 Cmok :*

      Lubię to

  2. Stylizacja super! Taka elegancka 🙂
    Coś mi się ostatnio niebieski podoba, więc Twoja sukienka mnie urzeka 🙂

    Lubię to

    • Dziękuję! Myślę, że ta elegancja to jednak dzięki tej etoli :-). Jak ją zdjęłam, żeby potańczyć, to wyglądałam już całkiem zwyczajnie. Tak, ten kolor ma coś w sobie… 🙂

      Lubię to

  3. Wyglądasz genialnie! Jak na osobę, która „nie czuje” tamtych klimatów, świetnie dobrałaś dodatki, fryzurę, no i te rękawiczki! Oniemiałam 🙂

    Lubię to

  4. Stylizacja super!! 🙂

    Lubię to

  5. Kurcze, niby nie Twoje klimaty, ale jakoś… wyszło super. Myslę, ze bez zastanowienie możesz sie przenosić:) Fryzura świetna:) I te czarno- białe zdjęcia, no modelka! 🙂

    Lubię to

  6. Pingback: Lata 20. | Polskie Rękodzieło

  7. Pingback: Gra w kolory | Kitka z nitką

Będzie mi bardzo miło, jeśli zechcesz podzielić się ze mną swoją opinią albo po prostu zostawić po sobie ślad :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s