Kitka z nitką

O chorobcia, coś się kroi!

Pamiętacie jeszcze, jak się wyplata wianki?

13 komentarzy

Przygotowana do zdjęć w mojej nowej letniej sukience w kropeczki, zaczęłam rozglądać się za czymś. „Czymś” było nieokreślone, ale jego brak był bardzo wyraźny. Latałam po mieszkaniu i szukałam. Czułam, że jest gdzieś blisko. Aż w końcu znalazłam.

W głowie narodziła się idea, choć z jej materialnym odbiciem miałam chwilowe trudności. Wyglądałam przez okna, rozglądałam się bacznie, ale wokół tylko trawa i mlecze. Oraz odgłos kosiarki gdzieś w dali. Do luftu. Wreszcie jednak, gdy moje czy były już na granicy opuszczenia swoich orbit, dojrzałam kępkę białych kwiatuszków. A potem jeszcze jedną. Widząc w nich, co prawda z daleka i z trzeciego piętra, potencjał, ruszyłam na łowy. To, co znalazłam, w zupełności mi wystarczyło. Uwiłam sobie wianek. DSC01297

Bez sukienki wianka by nie było, więc Wam trochę o niej napiszę. Powstała na podstawie wykroju 119 z Burdy 8/2014. Podczas jej krojenia jeszcze bardziej pokochałam mój nożyk oraz matę, gdyż cięcie szyfonu bez tych narzędzi to istna mordęga, której dane mi było kiedyś doświadczyć. Zarówno warstwa wierzchnia, jak i ta pełniąca funkcję podszewki, są z niego uszyte. Od wewnątrz wykończyłam sukienkę szwem francuskim, co przy tak cienkim wygląda bardzo estetycznie. DSC01310

Przy szyciu dekoltu troszkę się napracowałam, ponieważ pliska, mimo że cięta ze skosu, nie chciała mi się ładnie układać. Wymyśliłam więc sobie, że zamiast niej wykończę dekolt własnoręcznie zrobioną wypustką w kolorze całości. DSC01331

Upraszczając sobie życie, rękawki oraz dół sukienki wykończyłam gęstym zygzakiem. Dzięki temu wszystko się ładnie układa i lekko faluje. DSC01308

W stosunku do wykroju dokonałam niewielkich zmian. Zrezygnowałam z kieszeni, bo szyfon wydał mi się zbyt delikatny i lekki, by utrzymać obciążoną kieszeniowym ładunkiem formę. Sprułam też przeszycie na zakładkach w talii na plecach, bo mi się nie zgrywało z paseczkiem (raz było wyżej, raz niżej, a po środku nie chciało się znaleźć). DSC01338

Sukienka jest idealna na letnie upały i na letnie ulewy też, bo będzie szybko wysychać ;). Polubiłam ją od pierwszego założenia i nie zamierzam się z nią rozstawać. DSC01329

Może tylko nie będę za każdym razem pleść wianków ;). DSC01330DSC01333

Advertisements

13 thoughts on “Pamiętacie jeszcze, jak się wyplata wianki?

  1. Oczywiscie, ze pamietamy jak sie wyplata wianki! Kiedys kazda dziewczynka umiala to chyba robic. Jaki piekny kolor sukienki i wianek z bialych kwiatkow swietnie do niej pasuje. Na mysl od razu przyszla mi Switezianka.

    Lubię

    • No właśnie w moim przypadku okazało się, że to jak z jazdą na rowerze! Teraz znacznie większym problemem jest znalezienie ukwieconej łąki. Hi hi, nie jesteś pierwszą osobą, której na myśl przyszła Świtezianka ;-).

      Lubię

  2. Wiła wianki i wrzucała je do falującej wody,wiła wianki i wrzucała je do wody : ),wybacz,ale właśnie jestem po mojej zaległej imprezce imieninowej,więc tak mnie najszło na śpiewanie ; ). No tak,nie dość,że potrafi szyć,to jeszcze potrafi pleść wianki : ). Kiecka super i szczerze wierzę,że lato okaże się latem : ))). Ja w czwartek szarpałam się z kiecką mojej córki,którą musiałam przedłużyć,myślałam,że wyjdę z siebie,za trzecim podejściem się udało : ) Pozdrawiam serdecznie i moc buziaków posyłam zdolnej koleżance : ) *

    Lubię

    • Śpiewanie zawsze mile słyszane 😉 . Ta umiejętność to mi z dzieciństwa została. Kied yś dzieciaki potrafiły zrobić wszystko. Cieszę się, że sukienka córki Cię nie pokonała, bo byłoby mi bardzo smutno, gdyby tak się stało. A tak me serce się raduje, a buzia śpiewa z Tobą :-). Uściski przesyłam, buziaki również oraz najlepsze życzenia imieninowe! 🙂 :-*

      Lubię

  3. Też ostatnio wiłam wianek! Ale do swetra i spodni nie wyglądał tak twarzowo, jak Twój, do zwiewnej sukienki :). A sukienka piękna, delikatna, dobrze się układa i leży tak, jak należy. Super!

    Lubię

  4. Ale wiosennie, choć nawet bardziej letnie:) fajna sukieneczka

    Lubię

  5. Rusałka 😮

    Lubię

  6. (ach, widać, ze nadrabiam czytanie postów:) sukienka sukienką, ładna jak zwykle, kolorystycznie znów słonecznie, no ale wianek!! Zawsze chciałam się nauczyć, chyba tego lata jest na to czas:)

    Lubię

  7. Pingback: Kitka z nitką

Będzie mi bardzo miło, jeśli zechcesz podzielić się ze mną swoją opinią albo po prostu zostawić po sobie ślad :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s