Kitka z nitką

O chorobcia, coś się kroi!

Relaks w piątkowe popołudnie podszyty mocnym postanowieniem

10 komentarzy

No i stało się! Spoglądająca dotychczas tęsknym okiem na wszystko, co elastyczne, szyjąca dotąd wyłącznie z tkanin z obawy przed kiepskim wykończeniem, bo wychodząca z założenia, że szycie dzianin bez overlocka jest niemożliwe, uwierzyłam.

Uwierzyłam w zapewnienia Adeli, że się da. Uwierzyłam w moją maszynę i własne możliwości. Uszyłam sukienkę z dzianiny! DSC00713

Dzianinę bawełnianą kupiłam daaawno temu, bo mi się spodobała. Dzianina leżakowała sobie około roku, bo się jej bałam. Aż zobaczyłam sukienkę Agnieszki i pękłam. To było jak strzała Amora i nagłe olśnienie zarazem. Moje wnętrze mówiło, ba! krzyczało, że to się uda.

Wykroju na sukienkę nie miałam, bo Agnieszka, zdolniacha, narysowała go sobie sama. Przekopałam więc swoje zasoby odzieżowe w poszukiwaniu czegoś, na podstawie czego będę mogła stworzyć swój własny model. Nie powiem, miałam sporo obaw, bo pierwszy raz (poza spódnicami) nie korzystałam z gotowców. Ostatecznie wykrój narysowałam na podstawie bluzy.

Początkowo byłam przekonana, że będę szyć również pliskę z zapięciem z przodu. Kiedy jednak przyszyłam kieszenie (to kolorystyczne przesunięcie to zamierzony efekt), uznałam, że za dużo grzybków znajdzie się w barszczu, i z niej tym razem zrezygnowałam. DSC00735

Marszczenie w pasie uzyskałam dzięki szyciu gumonićmi. Na mankiety oraz obszycie dekoltu wykorzystałam tę samą dzianinę. (Sam dekolt nie wyszedł idealnie, ale następnym razem będzie lepiej). Dół podłożyłam i przeszyłam igłą podwójną. DSC00720DSC00725

Całą sukienkę uszyłam na stębnówce. Szyłam ją ściegiem potrójnym prostym, a obrzucałam zwykłym zygzakiem. Tam, gdzie trzeba, kiecuszka jest elastyczna. Marszczy się w miejscach odpowiednich i płaszczy także. Nici nie strzelają, bo nie mają powodów. Ścieg okazał się elastyczny nie tylko z nazwy. DSC00734

Miniony weekend okazał się idealny, by przetestować nowy uszytek w rozmaitych warunkach. Zaliczyłam więc plac zabaw oraz sesję podwórkową. Ogarnęło mnie wiosenne wariactwo 🙂 DSC00693

Dzianin przestałam się wreszcie bać. Postanowiłam, że Misiek w tym roku dostanie od mamusi własnoręcznie wyprodukowaną wiosenno-koszulkową wyprawkę. DSC00749

Reklamy

10 thoughts on “Relaks w piątkowe popołudnie podszyty mocnym postanowieniem

  1. Ale radosna i słoneczna sukienka!!! I chyba podczas sesji świetnie się bawiłaś:)
    Świetnie zgrałaś paski na kieszeniach z przodem! Mój szarak się chowa:)

    Lubię to

  2. Radosna kobieta w radosnej sukience : ). Bardzo fajnie to sobie wymyśliłaś : ). Co tu dużo gadać,po prostu widać i po Tobie i po Twojej sukience radość szycia : ) i radość życia : ).

    Lubię to

  3. Ależ się dzieje u Ciebie!
    Fajna kiecka, bardzo podoba mi się motyw z przestawieniem pasów przy kieszeniach.
    Nigdy jeszcze nie odważyłam się szyć gumonićmi, ale jest to kuszące, zważywszy na efekty.

    szycienakrawedzi.blox.pl

    Lubię to

    • Właściwie okazuje się, że szycie tymi nićmi to nic trudnego, a efekt zależy od tego, jak mocno nici zostaną nawinięte na szpulkę. Ja tam będę ich jeszcze używać 🙂

      Lubię to

  4. Pingback: Relaks w piątkowe popołudnie podszyty mocnym postanowieniem | Polskie Rękodzieło

  5. Pingback: Żakiet z fasonem | Kitka z nitką

Będzie mi bardzo miło, jeśli zechcesz podzielić się ze mną swoją opinią albo po prostu zostawić po sobie ślad :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s