Kasia Mazurek

Kitka z nitką

Klasycznie z akcentem

12 Komentarzy

Muszę przyznać, że dotąd nie miałam klasycznej spódnicy ołówkowej. Nie potrzebowałam. Ani do pracy, ani na inne okazje. Wydawała mi się zbyt oficjalna i taka poważna. Aż w końcu, przekopując się, przez moje zasoby, natrafiłam na materiałowe pozostałości po spódnicy z koła. Czarne. Pomyślałam, że czas z nimi coś zrobić.

Zrobiłam wykrój, z Burdy oczywiście (numer 9/2012, model 127), na klasykę klasyki. Poprzymierzałam do skrawków. Wystarczyło. Na styk. Postanowiłam jednak tę czerń czymś ożywić. A że niedawno nakupiłam tasiemek, zameczków i suwaczków od… (bardzo dużo), miałam w czym wybierać. Wybrałam zamek o spirali w złotym kolorze. Od dłuższego już czasu tęsknie spoglądałam bowiem w stronę uszytków ozdobionych w ten sposób i sama chciałam coś takiego mieć. No to mam. DSC00512

Najwięcej czasu zajęły mi prace koncepcyjne. Suwak okazał się dość sztywny i niechętnie współpracujący. Ostatecznie oczywiście go ujarzmiłam, ale nie było łatwo. Sporym wyzwaniem okazało się również opracowanie sposobu zapinania spódnicy ponad zamkiem krytym. Najpierw pomyślałam, że będzie to jakiś ładny guziczek. W pasmanterii takowy nabyłam, jak również paczuszkę haftek (tak na wszelki wypadek). A w domu zaczęłam „rzeźbić”. Guziczek odpadł w przedbiegach, ponieważ pasek spódnicy nie był wszywany klasycznie. Poza tym nie utrzymałby paska w ryzach i wszystko by się jakoś tak rozłaziło. Szkoda. Haftki okazały się zbyt skomplikowane w przytwierdzaniu, a potem zapinaniu i odpinaniu. Nie wyglądały też zbyt elegancko. Deską ratunku zostały zatrzaski. Zamontowałam je na wszytej w pasek „wkładce” (nie mam pojęcia, jak to nazwać) maskującej dziurę między suwakiem ozdobnym a paskiem.

Ostatecznie zrezygnowałam z wszywania podszewki, ale tylko dlatego, że nie miałam elastycznej. Ponieważ spódnicę uszyłam z bawegi, która pozwala na zjedzenie dużego obiadu, wszywanie podszewki wydawało mi się ograniczeniem, na które nie chciałam sobie pozwolić. DSC00532DSC00530

Reklamy

12 thoughts on “Klasycznie z akcentem

  1. Jest idealnie . Podoba mi się taka ozdoba w postaci zamka .

    Polubienie

  2. Uwielbiam spódnice ołówkowe : ). Póki co mam w swojej szafie aż jedną i to lumpeksową, ale służy mi już od lat : ). Też lubię założyć do kompletu coś zwariowanego,dzięki czemu traci swoje formalne zastosowanie : ). Wiem,że już pora aby uszyć sobie nową ale ciągle nie mogę się zmobilizować,lenistwo bierze górę ; ). Suwak w Twojej spódnicy-rewelacja : ). No i jak zwykle zarówno Ty jak i Mańka wyglądacie w niej zabójczo- rozpieszczasz Mańkę : ). Pozdrowionka : ).

    Polubienie

    • Ja też uwielbiam, ale dotychczas to uwielbienie przejawiało się wyłącznie w podziwianiu takiego fasonu u innych 🙂 Ale uszyłam tę i tak sobie myślę, czy nie poszukać jeszcze jakichś resztek i nie uszyć kolejnej. Zastanawiam się tylko, jak ja będę dygać w takich spódniczkach za Młodym. Te z koła są znacznie praktyczniejsze. No i można wszyć w nie kieszenie na jego skarby 😉
      A z tą Mańką to ja już nie mogę – ma takie zachcianki, że nie nadążam. I ciągle mnie tylko popędza 😉 Buziaki ślę!

      Polubienie

  3. Wykończenie ozdobnym suwakiem bardzo mi się podoba, spódnica ciekawie z nim wygląda. Klasyka, a jednocześnie daleka od zwyczajnosci:)

    Polubienie

  4. Mani do twarzy (a właściwie dokładnie odwrotnie) w tej spódniczce 🙂

    Polubienie

  5. Pingback: Klasycznie z akcentem | Polskie Rękodzieło

Będzie mi bardzo miło, jeśli zechcesz podzielić się ze mną swoją opinią albo po prostu zostawić po sobie ślad :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s