Kasia Mazurek

Kitka z nitką

O maksymalizacji formy przy minimalnym zużyciu materii

12 Komentarzy

Po ostatnio uszytej bluzce uznałam, że nadszedł czas na uszycie jakiegoś odzienia wierzchniego. Plan był, narzędzia i materiały potrzebne również. Niestety po przerysowaniu 17 (sie-dem-na-stu!!!) elementów wykroju i ich wycięciu zapał zgasł, chęć pokazała figę, a siły ustąpiły miejsca jakiemuś takiemu ogólnemu sflaczeniu całego jestestwa. Zostawiłam więc szycie, by na łonie rodziny oddawać się bezwstydnie „ulubionym” czynnościom Kopciuszka. Ponieważ jednak ja za nimi nie przepadam, umilałam je sobie od czasu do czasu, buszując w sieci i czytając miłe komentarze na temat poprzedniego uszytku.

Aż tu nagle, podczas prasowania, pierdut!… i mnie olśniło. Przypomniałam sobie, że z szycia sukienki zostały mi jakieś resztki cieniutkiej, kolorowej gazy bawełnianej. Idealnej na letnią bluzkę. Poleciałam sprawdzić, ile mi tego zostało. Trochę się zasępiłam, bo okazało się, że te resztki to właściwie ścinki. Ale zaczęłam kombinować i okazało się, że coś chyba z tego będzie. Porzuciłam zatem pomysł szycia ciepłej kurtki ostatecznie.

Podsumowując – udało mi się na bazie tego samego modelu, co poprzednio, wyczarować bluzkę idealną na lato. Co prawda musiałam iść na kompromis i dodać cięcia (na plecach) oraz zmienić rękaw na krótki, ale to w końcu bluzka na gorące dni pełne słońca.

 

Reklamy

12 thoughts on “O maksymalizacji formy przy minimalnym zużyciu materii

  1. oo ten tył jest świetny. Na stronie burdy było mniej wydać. Tu jeszcze bardziej mi się podoba:)

    Polubienie

  2. Przepiękna bluzeczka,aż trudno uwierzyć,że ze ścinków : ). No ale jak ktoś kocha to co robi-tak jak Ty to uszyje coś wystrzałowego z krawata i dwóch sznurówek ; ). Następny etap to Project runaway ; ). Teraz tylko trzymam kciuki coby lato nie okazało się srogą zimą i żebyś mogła pomykać w nowej bluzce : ). Pozdrawiam słonecznie : ).

    Polubienie

    • Dzięki! Ty to wiesz, jak dodać komuś skrzydeł 🙂 Jakie by to lato nie było, i tak będę śmigać w tej bluzce. Może będzie to miało moc sprawczą 😉
      Buziaki

      Polubienie

      • A ja wiem czemu zima tej zimy zimą nie jest…bo we wrześniu uszyłam sobie czapkę i rękawiczki i obiecałam,że będę je tej zimy nosić…Dlatego teraz uroczyście oświadczam,że nie uszyję sobie żadnego letniego ciuszka dopóki termometr za oknem nie wskaże 40 stopni na plusie-taką mam schizę przez tą wrześniową czapkę ;).

        Polubienie

        • O widzisz! A ja przyjęłam zupełnie odmienną taktykę 😉 Na lato postanowiłam przygotować się zimą. Ale to tylko dlatego, że wakacje w tym roku zaczynam wcześniej niż we wrześniu. I, o naiwności!, mam nadzieję, że będzie piękne lato 🙂

          Polubienie

  3. barszo ciekawa bluzka, mam podobny materiał w domu, ale zdecydowanie grubszy 🙂

    Polubienie

  4. Rzeczywiście… u Ciebie dopiero zauważyłam jaki fajny tył ma ta bluzka 🙂 Piękna jest ta bluzka i piękny wzór tkaniny, wręcz fantastyczny 🙂

    Polubienie

  5. Pingback: Wełniana kurtka na powitanie bardzo wczesnej wiosny | Kitka z nitką

  6. Pingback: O maksymalizacji formy przy minimalnym zużyciu materii | Polskie Rękodzieło

Będzie mi bardzo miło, jeśli zechcesz podzielić się ze mną swoją opinią albo po prostu zostawić po sobie ślad :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s