Kasia Mazurek

Kitka z nitką

Jak w drodze na firmowe kręgle ustrzeliłam materiałowego strike’a

11 Komentarzy

Jechałyśmy tramwajem, koleżanka i ja. Od czasu do czasu zerkałam przez okno, żeby zorientować się w naszym położeniu, gdyż zapuszczałam się w rejony miasta do tej pory mi nieznane. Zobaczyłam sklep. Z materiałami oczywiście, gdyż jako osoba zboczona oraz uzależniona widzę tylko tylko sklepy z materiałami i pasmanterie. Tak się złożyło, że sklep był naprzeciwko przystanku, na którym miałyśmy wysiadać. Rzuciłam luźną propozycję, żeby tam zajrzeć, po czym zaczęłam się wycofywać, gdyż wiedziałam, czym to grozi. Koleżanka jednak temat podchwyciła i tak oto znalazłyśmy się w tym przybytku, w którym mogłabym się rozpuszczać, że hej. Pomyślałam jeszcze, że ratunkiem będzie zapytanie się o konkretną tkaninę. Jak się okaże, że nie ma, to będę się mogła uratować i wyjść z czystym sumieniem oraz pełnym portfelem. Ale ja, głupia, zapytałam o dresówkę… No to mi pani pokazała za moimi plecami półkę z belami dresówki – do wyboru, do koloru. Pogodziłam się już z myślą, że wpadłam po uszy, więc zaczęłam oglądać oraz macać. Aż domacałam się do pikowanej dzianiny, bez której, wiedziałam już, że nie wyjdę.

Tak jak szybko podjęłam decyzję o zakupie, tak równie prędko wymyśliłam, co uszyję. Sukienkę oczywiście, z koronkowymi wstawkami. Wykrój najprostszy z możliwych, czyli góra z pionowymi zaszewkami, dół z połowy koła. Ponieważ dzianina była dość gruba i mięsista, zrezygnowałam z kieszeni. DSC00243

Koronkę połączyłam najpierw z podszewką. (Nie chciałam wszywać samej koronki, żeby potem nie kombinować z ramiączkami biustonosza). Później zszyłam wstawki z resztą góry. A na końcu górę z dołem.DSC00244

Podkroje wykończyłam pliskami ze skosu z podszewki. Uznałam, że klasyczne odszycia mogą być zbyt grube. Tak samo postąpiłam z dołem, ale w tym przypadku dlatego, że bałam się, że obrzucanie dołu stębnówką rozciągnie mi dzianinę. Wszystko – i podkroje, i dół – podszyłam ręcznie.DSC00257

Nie jest to z całą pewnością sukienka zimowa. Nie jest też za bardzo letnia ze względu na dość gruby materiał. Ale bardzo mi się podoba i jakiś sposób na nią znajdę :D. DSC00261

DSC00274

DSC00273

Reklamy

11 thoughts on “Jak w drodze na firmowe kręgle ustrzeliłam materiałowego strike’a

  1. AAAA…kurcze ta kiecka jest super !!! Obydwie- i Ty i Mańka wyglądacie w niej szałowo : ). Pozdrawiam serdecznie i nie mogę wyjść z podziwu : ).

    Polubienie

  2. I bardzo dobrze że nie wyszłaś bez tej pikówki bo sukienka jest cudna to raz, a dwa Ty w niej ślicznie wyglądasz.Pozdrawiam

    Polubienie

  3. Pingback: Jak w drodze na firmowe kręgle ustrzeliłam materiałowego strike’a | Polskie Rękodzieło

  4. W jakiej cenie jest taki materiał? Przyznam szczerze, że nie widziałam takiej pięknej dresówki dotąd…

    Polubienie

  5. Przepiękna jest. Mnie tam wszystko jedno co to za materiał – sukienka wygląda rewelacyjnie.

    Polubienie

Będzie mi bardzo miło, jeśli zechcesz podzielić się ze mną swoją opinią albo po prostu zostawić po sobie ślad :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s